Wywiad z Czesławem Pierzchała - Mistrzem Kopa Sportowego
- Szczegóły
- Opublikowano: sobota, 21, grudzień 2013 12:08

Pierzchała Czesław – zwycięzca 15 turniejów w Kopa Sportowego, opowiada o sobie i swoich sukcesach. Przez wiele lat prowadził zakład murarski z czasem było krucho. Teraz będąc na emeryturze może poświęcić się swojej pasji, czyli grze w Kopa. Jak sam mówi (...) od dzieciństwa przyglądał się jak grali jego rodzice, sąsiedzi. Coraz bardziej to go fascynowało, aż w wieku lat 10 pierwszy raz zagrał. I tak jest do dziś.
Jak dodaje (...) najpierw graliśmy na grosze potem na większe stawki, aż powstał kop sportowy i zaczęło się grać na punkty. Od 7 lat gra stała się bardzo popularna i masowa. A jakie są sukcesy pana Czesława. Otóż wygrał już w swojej karierze 12 turniejów, jednak posiada tylko 10 pucharów. Zapewne spytają państwo jak to możliwe. Otóż w 2 turniejach nagrodą była półtusza wieprzowa i wtedy pucharu nie dawali. Ale to nic. Jak dodaje mój rozmówca (...) z takiej nagrody bardzo ucieszyła się żona która chętnie wysyłałaby jego co tydzień by zdobywał takie nagrody. Ostatnio mój kolega wygrał indyka cieszył się bardzo bo właśnie miał chrzciny wnuka. Tak, więc jak państwo widzą i takie nagrody się zdarzają.
Największy turniej w jakim uczestniczył odbywał się w Lesznie w Domu Kolejarza. Wzięło w nim udział 248 osób a pan Czesław zajął tam 53 miejsce i zdobył nagrodę.
Największym sukcesem naszego zwycięzcy był udział i zwycięstwo w I Memoriale Jasia Dopierały z Rokosowa. (...) był to mój najlepszy kolega, świetny organizator. Na tym terenie stworzył właśnie te turnieje. Niestety zmarł w wieku 48 lat.
Zapytany na koniec naszej rozmowy o swoich następców śmieje się i dodaje (...) mam dwoje dzieci i 4 wnucząt: Patrycję, Asię, Mateusza i Klaudię. Czy któreś z nich pójdzie moim śladem trudno powiedzieć. Młodzi żyją teraz inaczej, mają inne zainteresowania. Już przecież widać, że tradycja i obyczaje naszych przodków zanikają. Cieszyłbym się bardzo gdyby okazało się inaczej.
Dla niezorientowanych w paru zdaniach przybliżymy grę w KOP. Jest to gra karciana w Wielkopolsce nazywana Kopem na Śląsku Baśką, na Kaszubach Baśką Kaszubską. W grze bierze udział 4 graczy. Gra się 16 talią kart złożoną z asów, dam, waletów i dziesiątek w 4 kolorach. Celem gracza jest uzyskanie maksymalnej liczby punktów z gry, czyli rozdania.
Pierwszy rozgrywający wybierany jest poprzez losowanie kolejni zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Rozdaje się każdemu 4 razy po jednej karcie, a sama gra składa się z dwóch faz: licytacji i rozgrywki.
Podczas licytacji ustala się rodzaj gry, ewentualne kontry i strony rozgrywki, czyli współpartnerów i przeciwników. Licytują gracze kolejno. Gry zgłaszane są w następującym porządku: Wesele, Zolo, Zolo –du, poza licytacją gra się Cichą i Zwyczajna grę.
To tyle w bardzo telegraficznym skrócie. Warto jeszcze dodać, że we Wschowie istnieje Wschowski Klub Kopa Sportowego, którego przewodniczącym jest Biedrowski Gwidon, natomiast jego zastępcą Prętki Jacek.
Słowo Ziemi Wschowskiej 12/2012










(Mirka Wasilke - pierwsza z prawej)

















